Profil Google+

Warto poznać kilka sztuczek, aby zaoszczędzić nawet kilka tysięcy przy zakupie samochodu…

Ilustracja do artykułu

Szukając nowego auta dla siebie na pewno uważnie przejrzysz wszystkie oferty, dostępne w twojej miejscowości. Po zdecydowaniu się na konkretny model, twoje zadanie jest ułatwione ponieważ możesz wybrać się do każdego komisu z osobna i w każdym z nich poznać cenę, którą przyjdzie Ci zapłacić za swój wymarzony samochód. Pytanie brzmi natomiast: czy chcesz przepłacić podpisując umowę od razy czy za sprawą kilku tricków negocjacyjnych chcesz stać się właścicielem pojazdu i jeszcze na tym zakupie zaoszczędzić? Nic nie stoi na przeszkodzie, abyś zamiast dodatkowych kołpaków za 200zł, które chciał Tobie „wcisnąć” sprzedawca, kupił swojej żonie srebrny naszyjnik w tej cenie?  Upiekłbyś w ten sposób dwie pieczenie na jednym ogniu. Poznaj zatem kilka sprawdzonych zagrywek, które sę znane specjalistom od negocjacji.

Przede wszystkim musisz wiedzieć, że cena auta jest z reguły bardzo elastyczna. Sprzedawca, czy też dealer dealer zwykle ją zawyża właśnie na wypadek ewentualnych negocjacji. Prawda jest taka, że mało kto dzisiaj tego nie robi.

Cena oprócz możliwych negocjacji jest umowna za sprawą kilku szczegółów dotyczących auta, a więc:

  • Jego bogatej historii, o której sprzedawca zazwyczaj nie wspomni słowem, jeśli Ty sam o to nie spytasz. Cokolwiek zostanie Ci zdradzone – wykorzystaj to do negocjacji,
  • Mankamentów, które posiada każde używane auto (nowe w większość również). Możesz je wykorzystać jako argumenty przemawiające za obniżeniem ceny,
  • Zużytych podzespołów, które w chwili sprzedaży mogą działać, ale co stanie się z nimi za miesiąc lub dwa? Któż to może wiedzieć…na pewno nie ty, a nawet sprzedawca. Dlatego właśnie warto o tym wspomnieć. Niech udzielony rabat będzie poczetem na przyszłe drobniejsze naprawy,
  • Faktu, że auto używane traci na wartości każdego dnia. Jeśli sprzedawca nie pozbędzie się go dzisiaj…jutro przypuszczalnie będzie warte mniej, a za tydzień jeszcze mniej. Możesz o tym wspomnieć…na pewno sprzedawca zdaję sobie z tego sprawę i uwierz, ale chętnie pozbyłby się go tak szybko jak tylko się da.

Są to przykłady na które możesz zwrócić uwagę w momencie oględzin swojego wymarzone samochodu. Zanim jednak dojdzie do twojej rozmowy ze sprzedawcą, warto się do niej przygotować w domu, aby mieć co najmniej kilka asów w rękawie.

Przede wszystkim musisz ustalić cenę jaką będziesz w stanie zapłacić za swoje cacko. Wybierając ją zwróć uwagę na cenę rynkową, a zamiast wybierać maksymalną kwotę jaką jesteś w stanie zapłacić , określ przedział cenowy do negocjacji.

W momencie orientowania się ile wynosi cena rynkowa samochodu, który chcesz kupić musisz przejrzeć chociażby kilkanaście ofert tego samochodu u różnych sprzedawców. Na szczęście w dobie internetu nie jest to żaden problem. Następnie musisz wyciągnąć z nich średnią i pomniejszyć ją o jakieś 15-20 procent. Dlaczego? Ponieważ jest to cena wywoławcza, a nie jak wcześniej wspomniałem cena ostateczna. Dopiero gdy ustalisz cenę rynkową możesz ustalić przedział cenowy jaki jesteś w stanie wziąć pod uwagę kupując dany samochód. Przedział powinien zawierać:

  • Cenę wyjściową, od której zaczniesz negocjacje. Jej wysokość powinna być niższa od ustalonej ceny rynkowej, dajmy na to o 10-15 procent.
  • Cenę maksymalną, którą zgodzisz się zapłacić za samochód.

Powinieneś przemyśleć również kolejne, po cenie wywoławczej,  poziomy, które będziesz osiągał w ramach ustępstw na korzyść sprzedawcy. Udzielając jedno ustępstwo, sprzedawca będzie bardziej skłonny do dalszych negocjacji, ponieważ prosta zasada psychologii mówi o tym, że jeśli my zrobimy coś dla kogoś – ten ktoś czuje się zobowiązany do uczynienia ukłonu w naszą stronę.

Musisz być gotowy na to, że nie uda Ci się kupić swojego wymarzonego samochodu u jednego konkretnego sprzedawcy. Jeśli zatem interesuje Cię tylko ten jeden samochód i podjąłeś już wystarczająco dużo trudu, aby przygotować się do negocjacji tego konkretnego modelu, wybierz sobie alternatywne źródło zakupu. Udasz się do niego tylko wtedy, jeśli w miejscu twojego pierwszego wyboru nie uda Ci się dobić targu.

W momencie gdy jesteś już w komisie i zaczyna się proces sprzedaży najpierw musisz złożyć odpowiednią ofertę. Musisz uważać na sprzedawcę, gdyż on zazwyczaj ma dużo większe doświadczenie w negocjacjach niż ty (chyba, że też robisz to zawodowo, wtedy jest remis). Sprzedawca jeśli usłyszy zbyt wysoką dla siebie cenę, jaką możesz zapłacić, na pewno będzie starał się nakłonić ciebie do skorzystania z atrakcyjnej oferty kredytu jaką przygotuje specjalnie dla ciebie. Nie daj się w ciągnąć w takie rozmowy. Możesz od razu zbić taki argument, gdyż nie jest to element oszczędności, a rozłożenia płatności na raty, które w konsekwencji dadzą zysk nie tobie, a nawet nie sprzedawcy, ale bankowi.

Nie daj sobą manipulować. Musisz przejść do ofensywy i sam zacząć atakować. Oczywiście nie bądź agresywny. Negocjacja bowiem to sztuka kompromisów i odpowiedniego przekonania kogoś do swojego zdania – nie siłą fizyczną – a siłą argumentów.

Po zbiciu przez sprzedawcę twojej ceny wyjściowej zacznij informować go o tym, że zrobiłeś rozeznanie i wiesz ile taki samochód kosztuje. Możesz wspomnieć, że masz co najmniej kilka ofert konkurencyjnych, ale podoba Ci się konkretnie ten egzemplarz i dlatego jesteś w tej chwili tu, a nie w innym komisie. Możesz wtedy przejść do kolejnego progu swojej ceny, przykładowo o 5% wyższego niż cena wyjściowa. W trakcie rozmowy dokładnie obejrzyj auto. Każdy mankament powinien być kolejnym powodem do obniżenia ceny przez sprzedawcę. Idąc w tym kierunku i informując sprzedawcę o każdym znalezionym niedociągnięciu, stawiasz siebie w korzystniejszej pozycji do negocjacji. Większość sprzedawców w końcu udziela rabatu w następstwie wytknięcia kilku np. drobnych rys na masce czy zadrapań na fotelach itp.

Stosując umiejętną ofensywę i łącząc każdy nowy detal z nowym argumentem na korzyść obniżenia ceny, możesz zyskać co najmniej kilakset złotych oszczędności. W wielu przypadkach osoby, które negocjacje traktują bardzo poważnie, są w stanie obniżyć cenę nawet o kilka tysięcy. Wszystko zależy od tego w jaki sposób potraktujemy sprzedawcę i jak bardzo skłonny jest on do ustępstw.

Komentarze użytkowników

jasiu

0

  + Zaplusuj

12/06/2016 14:51

leasing samochodowy opinie są bardzo pozytwyne ponieważ przy leasingu zawsze każdą ratę wrzucisz sobie w koszty i dziki temu zapłacisz mniejsza ratę

Tworzysz komentarz

captcha
Banner UE Innowacyjna Gospodarka